Rozważania Ewangeliczne

<< <  Strona 2 z 3  > >>

07.10.2019

Łączy nas podobieństwo do Boga
06.10.2019

Droga do szczęścia
05.10.2019

Branie nie jest egoizmem
04.10.2019

Warto dostrzegać cuda
03.10.2019

Nasze domy potrzebują pokoju
02.10.2019

Miłość Aniołów nie jest ślepa
01.10.2019

Nie prowokujmy Boga!

 

Łk 9, 51-56

 

Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy.

Widząc to uczniowie Jakub i Jan rzekli: "Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?" Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.

 

​            Uczniowie prowokowali Jezusa do gniewu, wyrażonego ukaraniem złych ludzi. Dziś też Bóg jest tak prowokowany. Na przykład wtedy, gdy mówimy: „Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy”. Chętnie tak prowokujemy Boga, gdy chodzi o kogoś innego. Kiedy sami coś przeskrobiemy, wówczas szybko wzmagamy naszą pobożność, w nadziei, że Bóg przestanie się gniewać. Tymczasem On z gniewem nie ma nic wspólnego. Karanie człowieka za czynione zło jest ostatnią rzeczą, jaka przyszłaby Bogu do głowy.

​Nie prowokujmy Boga do gniewu, bo On się nie da sprowokować.


                                                          o. Mieczysław


^

Poprzednia strona: Oaza w Suchej
Kolejna strona: Intencje mszalne